Ásgeir w warszawskim klubie Basen

asgeir-logo2

26 marca w warszawskim klubie Basen wystąpił islandzki artysta Ásgeir.

Organizatorem tego wydarzenia była agencja artystyczna Automatik.

Ásgeir pojawił się na scenie kilka minut po 21-wszej wraz ze swoim zespołem.

Za perkusją zasiadł charyzmatyczny i charakterystyczny Helgi Svavar Helgason, który na co dzień bębni w islandzkim zespole reggae’owym Hjálmar.

Z tyłu sceny ustawili się również: grający na gitarze Þorstein Einarsson (starszy brat Ásgeira, a jednocześnie wokalista i gitarzysta w Hjálmar) oraz akompaniujący na klawiszach i gitarze Guðmundur Kristinn Jónsson.

Warto nadmienić, że Guðmundur oprócz tego, że jest gitarzystą również w zespole Hjálmar, zajmuje się nagrywaniem i miksowaniem muzyki dla innych islandzkich zespołów. Jest także cenionym producentem muzycznym. Dość wspomnieć, że pracował przy powstawaniu takich albumów jak: Retro Stefson ‎”Kimbabwe”, Sunna Gunnlaugs ‎”The Dream” i „Long Pair Bond”, czy Elíza Newman ‎”Empire Fall”. No i oczywiście pracował też przy debiutanckiej płycie Ásgeira Dýrð í dauðaþögn” (nasza recenzja albumu znajduje się tutaj), której jest producentem.

Skład zespołu uzupełniał stojący u boku artysty gitarzysta, jego wieloletni przyjaciel Júlíus Aðalsteinn Róbertsson, który jest także współkompozytorem kilku utworów zespołu.

Ásgeir i jego zespół przedstawiili podczas tego koncertowego wieczoru niemal wszystkie utwory ze swojej debiutanckiej płyty „In the silence”/„Dýrð í dauðaþögn”. Ewentualnie mogło jedynie zabraknąć „In harmony” i „On that day”, chociaż do końca nie jestem pewien, być może gdzieś mi tylko umknęły te tytuły z wrażenia.

Pojawiły się oczywiście najbardziej znane utwory, takie jak „Higher”, „King and Cross”, „Going Home”, czy „Torrent”, które wzbudziły ożywienie i chyba największy zachwyt publiczności. Dało się słyszeć jak część publiczność śpiewała te piosenki wraz z wokalistą.

Zespół z precyzją i dokładnością odegrał również pozostałe, nie mniej interesujące kompozycje z debiutanckiego krążka. A obok utworów znanych z płyty, mogliśmy również usłyszeć nowe kompozycje Ásgeira. W tym na przykład sentymentalny i melancholijny “Ocean”. Piękny, wzruszający i rozmarzony “Dreaming”. Tajemniczy i hipnotyzujący “Nú hann blæs”. A także niezwykle wzruszający “Lupin intrigue”, z dźwiękami kojarzącymi się z rozbijaniem się fal o klify.

„Billowing purple sea
Midnight dusk’s revelry
Now drift into the unknown…
… All this enchantment unfolds in my soul…
… That’s the tide, set us free”

Podczas występu Ásgeir przedstawił również swoją wersję utworu “Heart-shaped box” (cover zespołu Nirvana).

Godzinny występ Islandczyków, podczas którego zespół także bisował był bardzo udany. Muzycy wykazali się dużym spokojem. Wprawdzie byli nieco wycofani i stonowani, ale wydawali się koncentrować i skupiać na muzyce oraz budowaniu eterycznej, nieco rozmarzonej i refleksyjnej atmosfery. Ásgeir rzadko zabierał głos między utworami. Natomiast przez cały koncert hipnotyzował swoim śpiewem i łagodnymi kompozycjami.

P.s. Jedynym mankamentem tego wieczoru, który niszczył magiczny nastrój była część osób znajdująca się wśród publiczności, która zachowywała się tak jakby była na prywatnym wieczorze panieńskim. Głośne rozmowy i śmiechy oraz widoczna arogancja z ich strony i lekceważenie otoczenia w dużym stopniu zaburzały możliwość pełnego zatopienia się w muzyce Ásgeira.

tekst: Marcin
zdjęcia: Agnieszka

IMG_0056
IMG_0120
IMG_0063
IMG_0065

IMG_0081

IMG_0057IMG_0060 a

IMG_0067IMG_0071
IMG_0069IMG_0079

IMG_0090IMG_0107
IMG_0108

Written By
More from Agnieszka K

Stacja Islandia – pośród magii i elfów

“Stacja Islandia – pośród magii i elfów” to dwuosobowy projekt, który powstał...
Read More