Snorri Helgason z nowym albumem

Snorri Helgason

Snorri Helgason tylko czeka, by podzielić się ze swymi słuchaczami nowymi kompozycjami, nad którymi pracował w ostatnim czasie. Vittu til to tytuł nadchodzącego albumu tego islandzkiego singer-songwritera, który jest dobrze znany polskiej publiczności z licznych koncertów w naszym kraju. 30 maja ukaże się cyfrowy singiel Einsemd (Samotność), którego można już posłuchać na profilu Soundcloud Snorriego i tym samym nabrać jeszcze większego apetytu na pełny krążek, który najpewniej ukaże się w maju bądź czerwcu.

Jak Snorri Helgason przedstawia swój pierwszy utwór? Piosenka miała swój początek jako ballada na fortepian, którą napisał w czasach, kiedy był samotnym zagubionym singlem, po czym zamienił utwór w radosną smyczkową kompozycję do pokołysania się i tchnął weń nieco spokoju. Tekst o samotności jednak utrzymał swoją pozycję i tym samym doprowadził do zbudowania kontrastu w kompozycji – radosnej formy i smutnej treści.

Snorri, miłośnik country, który za gitarę chwycił w wieku 16-17 lat, wcześniej udzielał się w Sprengjuhöllin, zespole który zaprzestał działalność w 2009 roku. Od 2006 roku Snorri podąża jednak swoją własną solową indie folk-popową drogą. Ma na swoim koncie albumy pt. Gonna Put My Name On Your Door (Kimi Records, 2009), Winter Sun (Kimi Records, 2011) oraz Autumn Skies (Record Records, 2013). Jak sam przyznaje, od czasu komponowania ze Sprengjuhöllin, Snorri nie tworzył tekstów w rodzimym języku, co zmieniło się przy okazji nagrywania materiału na nową płytę. Muzyk uznaje to za kolejne wyzwanie i przyznaje, że zabrało mu trochę czasu nauczenie się od nowa tworzenia nie po angielsku, bowiem robi to sporą różnicę. Angielskimi tekstami można się znudzić, a całkiem inaczej człowiek wyraża się w swoim ojczystym języku niż w angielskim, w którym to łatwiej być beztroskim. Stąd też Snorri powraca do naturalnego przepływu pomysłów w języku, w którym ma dokładne rozeznanie co powiedzieć można i jak to wyrazić.

Na dzień dzisiejszy zespół Snorriego Helgasona to 8-osobowy skład, który wspólnymi siłami pracuje na kształt utworów prezentowanych na albumie. Na swój pokład Snorri wciągnął perkusistę Magnúsa Trygvasona Eliassena, basistę Guðmundura Óskara oraz gitarzystę Örna Eldjárna, którzy występują także z Tilbury. Ekipa Snorriego to także Mr. Silla, Daníel Friðrik Böðvarsson z Moses Hightower oraz Hjörtur Ingvi Jóhannsson z Hjaltalín. Nowy materiał przedstawia się nieco bardziej popowo i w takiej ilości, że Snorri ze spokojem można przyznać, iż z tego będą dwa albumy. Pomysł na kolejne wydawnictwo kształtuje się w jego głowie od trzech lat. Podczas uczenia się pisania na nowo po islandzku, Snorri przekopał się przez islandzką muzykę ludową. Na jej podstawie stworzył kolejną partię materiału, która ukazać się może później tego roku i utrzymywać się będzie raczej w klimatach nawiązujących do muzyki soul niż folk, z elementami partii smyczkowych i dętych.

Facebook

Written By
More from úlfurinn

Świeży powiew punkowego powietrza

Punk na Islandii nie ma się źle. Słychać go nawet w lokalnych...
Read More