Whale Watching – Bedroom Community na Sacrum Profanum 2016

Kiedy myślę o wyjątkowych islandzkich wydarzeniach muzycznych w naszym kraju, takich, które można określić mianem bezprecedensowych i niepowtarzalnych, natychmiast przed moimi oczami pojawia się Kraków i Sacrum Profanum. Sięgam pamięcią do 2010 roku, będącego dla mnie punktem wyjścia – bodźcem do działania w kierunku, który przyjął później nazwę muzykaislandzka.pl. Cała plejada wspaniałych islandzkich artystów – Múm i Gyda Valtýsdóttir, Amiina, Benedikt H. Hermannsson, Daníel Bjarnason, Jóhann Jóhannsson, Högni Egilsson, Mugison czy Sindri Már Sigfússon. Wszyscy na jednej scenie. Niebywałe otwarcie festiwalu i równie fantastyczne show Jónsiego na zakończenie.

Dwa lata później organizatorzy zafundowali nam jeszcze większą dawkę emocji w postaci dwóch (do tej pory jedynych w Polsce „klubowych”) koncertów Sigur Rós. Potem znów chwila islandzkiej przerwy, którą świetnie wypełnił inny krakowski festiwal – Unsound, zapraszając Hildur Guðnadóttir i Skúli Sverrissona.

W 2015 roku Sacrum Profanum znów było bardzo hojne dla miłośników Islandii. Niesamowitych wzruszeń dostarczył koncert Ólafura Arnaldsa i Alice Sary Ott, prezentujących muzykę Chopina i utwory inspirowane jego twórczością. Żeby tego było mało, z wyjątkowym koncertem dronowym przyjechał też Jóhann Jóhannsson, którego muzyka filmowa bije ostatnio rekordy popularności. Na różnych scenach Sacrum Profanum pojawiali się już niemal wszyscy najwybitniejsi islandzcy artyści (choć wciąż brak jednej z islandzkich ikon, ale do tego jeszcze wrócę). Jednak w tym roku organizatorzy znów zaskoczyli…

Daniel Bjarnason @ Sacrum Profanum 2016. Foto: Bartek Wilk
Daniel Bjarnason @ Sacrum Profanum 2016. Foto: Bartek Wilk

Bo 2016 rok przyniósł szczególny jubileusz. 10-lecie bazującego na Islandii i ściśle z nią związanego kolektywu artystów, muzyków, producentów, kompozytorów – Bedroom Community. To świetny pretekst do wyruszenia w trasę ze specjalnym koncertem zatytułowanym „Whale Watching” (podobna trasa odbyła się na 5-lecie powstania BC). Artyści postanowili odwiedzić bardzo zacne miasta – Kopenhaga, Amsterdam, Londyn, Reykjavik, Los Angeles. Nic więc dziwnego, że to wydarzenie stało się punktem otwierającym tegoroczny krakowski festiwal. Sacrum Profanum 2016 sięgnęło po kolejnych wielkich twórców, a „Whale Watching” było pozycją obowiązkową dla miłośników muzyki z Wyspy. Tym razem Islandia nie była jednak tematem głównym, ale punktem scalającym artystów z wielu krajów, także z Polski.

Długi, bo niemal 3-godzinny koncert był prezentacją dorobku artystycznego Bedroom Community. Swoje kompozycje prezentowali Nico Muhly, Valgeir Sigurdsson i Daniel Bjarnason. Zabrzmiały też utwory skomponowane przez Jodie Landaua i Paula Corleya. Na scenie od samego początku obecni byli Jodie Landau (nie tylko śpiewał, ale też grał na perkusjonaliach), Nadia Sirota, Sæunn Þorsteinsdóttir i Liam Byrne oraz artyści Spółdzielni Muzycznej, a w końcowej części towarzyszyła im Barbara Kinga Majewska.

Setlista tego wieczoru (kolejność wg programu, artyści lekko ją zmodyfikowali):

Paul Corley – Tristan da Cunha
Jodie Landau – As I Wait For The Lion
Valgeir Sigurðsson – Lungs, for Merrilee
Nico Muhly – Quiet Music
Daníel Bjarnason – Sleep Variations
Valgeir Sigurðsson – For Love of Her [ m t r c l s ]
Nico Muhly – Drones and Viola da Gamba

– przerwa

Daníel Bjarnason – Bow to String III. Air to Breath
Jodie Landau – Stay Going Nowhere
Daníel Bjarnason – Night Music
Daníel Bjarnason – Bow to String I. „Sorrow conquers happiness”
Valgeir Sigurðsson – The Crumbling
Valgeir Sigurðsson – Big Reveal
Jodie Landau – A Ballad – For You Dear
Nico Muhly – Mothertoungue

Trzeba przyznać, że świetnie dobrany repertuar pozwalał dość spokojnie i płynnie wejść w świat Bedroom Community nawet tym, którzy nie znali wcześniej ich dokonań. Przeplatanie utworów kolejnych wykonawców, zmiany nastroju i emocji sprawiały, że ta trudna w odbiorze muzyka wcale nie przytłaczała, a publiczność z zaciekawieniem czekała na to, co nastąpi. Rolę prowadzącego koncert przejął najbardziej rozmowny z artystów – Nico Muhly. Valgeir Sigurðsson i Daníel Bjarnason przemawiali tylko poprzez muzykę. Niesamowita była łatwość wspólnego grania kolektywu i odczuwalne, wręcz widoczne zrozumienie unoszące się gdzieś ponad partyturami. Nic w tym jednak dziwnego, w końcu muzycy pracują ze sobą bardzo często i jak podkreślał Nico, wielokrotnie mieli okazję grać swoje utwory w przeróżnych konfiguracjach osobowych. Publiczność dostała więc tego wieczoru wszystko – od elektroniki, dronów, syntezatorów, przez smyczki, viola da gamba (jedyny instrument z jelitowymi strunami) i altówkę Siroty, po fantastyczną barwę wokalu i niesamowitą energię Jodie Landau. Ten wieczór miał wyjątkowy charakter. Dowodem tego był też udział polskich artystów. Poza fantastycznymi muzykami krakowskiej Spółdzielni Muzycznej, w klimat islandzkiego kolektywu idealnie wkomponowała się Barbara Kinga Majewska, która w finale koncertu wyśpiewywała różne wersy po polsku – wśród nich adresy szpitali psychiatrycznych. Mam ogromną nadzieję, że spełnią się nieśmiałe zapowiedzi organizatorów dotyczące wydania zapisu tego koncertu na specjalnej płycie.

Muszę szczerze przyznać, że koncerty Sacrum Profanum miały i wciąż mają dla mnie niezwykłą wartość. Są niczym kolejne stopnie muzycznej edukacji. Pokazują w nowym świetle artystów, których twórczość, jak mi się wydawało, już znałem. To festiwal, który otwiera uszy i oczy, pokazując dużo szerszy kontekst muzyczny. Sieje ziarno niepokoju i nienasycenia, pobudza zainteresowanie tym, co nieznane. Każe słuchać nowych artystów, gatunków i szukać krok dalej. Ubogaca. To między innymi dzięki Sacrum Profanum w swoim muzycznym świecie wyszedłem poza ramy dźwięków około rockowych. Pokochałem neoklasykę, ambient, polubiłem drony, a w końcu dotarłem do indie classical i awangardy. W zupełności zgodzę się ze słowami kuratora festiwalu, Krzysztofa Pietraszewskiego:

Jacek Hawryluk – Do kogo adresowane jest odświeżone Sacrum Profanum?

Krzysztof Pietraszewski – Do wszystkich, którzy poszukują nowych dźwięków. Do ludzi, którzy słuchają muzyki z otwartymi uszami. To festiwal dla tych, którzy cenią klasykę, ale i poszukiwania młodych artystów muzyki alternatywnej w świecie wielkich orkiestr. I wreszcie dla tych, którzy lubią mocne wrażenia, koncerty, które właściwie bardziej się przeżywa, niż słucha, mam tutaj na myśli wspomnianą awangardę. / Rozmowa dla wyborcza.pl

Idąc tropem zacytowanej wypowiedzi, muszę wspomnieć o jeszcze jednym skojarzeniu, dotyczącym tegorocznej edycji Sacrum Profanum. Chodzi o Björk Guðmundsdóttir, której wpływy, nawiązania czy też powiązania z innymi artystami obecnymi w tym roku w Krakowie były niemalże namacalne. W tle mamy przecież wieloletnią współpracę Valgeira Sigurðssona z Björk, rozpoczętą w 1998 roku, podczas pracy przy ścieżce dźwiękowej do filmu „Tańcząc w ciemnościach” Larsa von Triera. Udział Nico Muhly’ego w nagraniach albumów Medúlla i Volta. Przypomnę też Jodie Landau i wspomniane przez niego w jednym z wywiadów wrażenie, jakie wywarł na artyście chór Graduale Nobili, rozpoczynający koncertową Biophilię. Zresztą niesamowita energia i głos Landaua podczas koncertu Whale Watching również nasuwały pewne skojarzenia i wskazywały inspiracje, co dało się usłyszeć w pokoncertowych rozmowach publiczności. Zostawmy jednak Bedroom Community i zerknijmy nieco szerzej na to, co działo się tego roku w Krakowie. Emily Hall i concept album/opera „Folie a Deux” napisana wspólnie ze Sjónem, długoletnim współpracownikiem Björk, a na koniec gwiazda festiwalu – Mike Patton, przecież i jemu zdarzył się taki epizod. Któż lepiej niż Björk łączy nowatorskie podejście do muzyki ze sztukami wizualnymi, kto przygotowuje większe sceniczne spektakle i z takim rozmachem kreuje multimedialne arcydzieła? Kto z równym uwielbieniem podchodzi do dźwięków instrumentów akustycznych i w ciągu kilku dni potrafi zaangażować krakowskiego pianistę (Stanisław Zubrzycki, który zrekonstruował violę organistę) do pracy nad najnowszym albumem? Zastanawia mnie więc jedno… Nie to, czy Björk pojawi się kiedyś na scenie Sacrum Profanum, ale raczej kiedy i jak wspaniale będzie ją zobaczyć w Krakowie.

Zdjęcia z koncertu Whale Watching na Sacrum Profanum 2016 w naszej fotogalerii.

Valgeir Sigurðsson

Urodzony w 1971 roku kompozytor, muzyk, producent, inżynier dźwięku. Założyciel Bedroom Community i studia nagraniowego Greenhouse Studios w  Reykjavíku. W 1998 roku rozpoczął współpracę z Björk przy ścieżce dźwiękowej do filmu „Tańcząc w ciemnościach” Larsa von Triera. Ta współpraca trwała do 2006 roku i obejmowała albumy Selmasongs, Vespertine, Medúlla czy Drawing Restraint 9. Lista artystów, z którymi współpracował Valgeir jest przeogromna. Wyliczę więc tylko kilku – Damon Albarn, Sam Amidon, Daníel Bjarnason, Ane Brun, CocoRosie, Feist, Ben Frost, Hildur Guðnadóttir, Hilary Hahn & Hauschka, Howie B, Jóhann Jóhannsson, Helgi Jónsson, Kronos Quartet, Nico Muhly, múm, Kate Nash, Puzzle Muteson, Quarashi, Reykjavík!, Sigur Rós, Slowblow, Sprengjuhöllin. Nagrał i wydał też własne albumy: Scent Opera (wspólnie z Nico Muhly), Architecture of Loss, Draumalandið, Evolution Of Waters – EP i Ekvílibríum.

http://valgeir.net/music

Daniel Bjarnason

Urodzony w 1979 roku kompozytor, pianista i dyrygent. Studiował w Reykjavíku i na Uniwersytecie Muzycznym we Freiburgu. Jako dyrygent współpracował m.in. z the Los Angeles Philharmonic, NDR Elbphilharmonie Orchester, Iceland Symphony Orchestra, London Sinfonietta, Ulster Orchestra, Sinfonietta Cracovia i The Icelandic Opera. W tym roku, wspólnie z Iceland Symphony Orchestra i Iceland Opera otrzymał nagrodę za najlepsze wykonanie opery Peter Grimes. Został też nagrodzony w kategorii najlepszy kompozytor/najlepsza kompozycja za Processions (w 2010 r.), a w 2013 zdobył tytuł kompozytora roku za The Isle Is Full of Noises i Over Light Earth. W 2013 roku wspólnie z Benem Frostem zdobył też nagrodę Edda Award za najlepszą ścieżkę dźwiękową do filmu The Deep (Na głębinie), w reżyserii Baltasara Kormákura. Dla Bedroom Community wydał trzy albumy: Processions (2010), Sólaris (2012) i Over Light Earth (2013).

http://danielbjarnason.net/

Nico Muhly

Urodzony w 1981 r. w USA kompozytor muzyki współczesnej muzyki klasycznej. Jest jak dotychczas najmłodszym kompozytorem współpracującym z Metropolitan Opera. Jako performer, aranżer i dyrygent pracował z takimi artystami, jak Antony and the Johnsons, Grizzly Bear, Jónsi czy Usher. Jego album „Speaks Volumes” (2006) był pierwszym krążkiem wydanym przez Bedroom Community. Potem były jeszcze Mothertongue (2008), I Drink The Air Before Me (2010) i Drones (2012).

http://nicomuhly.com/

Jodie Landau

Urodzony w 1992 roku w USA kompozytor, wokalista, współpracujący z grupą wild Up. W 2013 roku, gdy usłyszał chór Graduale Nobili, rozpoczynający koncert Björk – Biophilia w Los Angeles został totalnie oczarowany. Jego pragnieniem stała się współpraca z tym żeńskim chórem. W lecie 2014 roku wild Up i Graduale Nobili nagrali wspólny materiał w Greenhouse Studios. To wydarzenie sprawiło też, że Landau na dobre związał się z Islandią odnajdując swoje miejsce w kolektywie Bedroom Community. Jodie Landau and wild Up „you of all things” ukazało się w 2015 roku.

http://jodielandau.com/

More from Bartek Wilk

„The Loneliest Whale On Earth” – Oly. i Low Roar

Choć Oly. to bardzo młoda artystka, ma już sporą rzeszę swoich wiernych...
Read More