Myrkvi – Sér Um Sig

Sér Um Sig – to pierwszy singiel artysty, kryjącego się za pseudonimem Myrkvi. To też jedyna zaśpiewana po islandzku piosenka z jego nadchodzącego albumu. Myrkvi to Magnús Thorlacius, który na islandzkiej scenie muzycznej pojawił się w 2014 roku. Był założycielem indie-rockowego zespołu Vio, z którym zwyciężył w konkursie Músíktilraunir. Teraz rozpoczyna swoją solową karierę jako Myrkvi (z islandzkiego „zaćmienie”). W 2020 roku chce podbić świat prezentując świeże brzmienie, które spodoba się fanom islandzkiej muzyki indie. Dziś premiera jego pierwszego singla.

Muzyka z Islandii – podsumowanie 2019

Muzyka islandzka ma się świetnie! Tak właśnie – jednym zdaniem – można podsumować 2019 rok, patrząc na listę tegorocznych wydawnictw i ich różnorodność garunkową. Od blisko dekady na muzykaislandzka.pl podsumowujemy najważniejsze wydarzenia mijającego roku związane z islandzką sceną muzyczną. I tym razem nie mogło być inaczej. W tegorocznym podsumowaniu postanowiłem ująć tylko najważniejsze wydawnictwa, a i tak zebrało się ich ponad 20. Co ciekawe, spora część z nich pojawiła się w drugiej połowie lub nawet końcem roku. Nie o wszystkich pisaliśmy na naszej stronie, dlatego podsumowanie 2019 roku stało się czymś, w rodzaju listy albumów i epek, których nie powinniście przegapić.

Gullregn (The Garden) – nowy film Ragnara Bragasona z polskimi akcentami!

„Gullregn” – to tytuł nowego filmu Ragnara Bragasona, znanego choćby z kultowego obrazu „Metalhead”. W filmie zagrała Karolina Gruszka, a obraz powstał we współpracy z polskimi filmowcami (współproducentką jest Beata Rzeźniczek, dźwięk: Jacek Hamela, montaż: Michał Czarnecki). Autorem muzyki do filmu jest Mugison, który w Polsce pracował nad nagraniem i miksem ścieżki dźwiękowej do obrazu. Islandzka premiera filmu początkiem stycznia!

Worm Is Green – The Future

Na swoim nowym albumie – The Future, worm is green prezentują niezmienny, minimalistyczny styl. Minimalizm, to w tym przypadku słowo klucz. Album, który dziś ma swoją premierę, jest bowiem bardzo oszczędny w środkach, wyciszony i delikatny. Jego niespieszne tempo, charakterystyczne – skromne brzmienie syntezatorów, w połączeniu z ciepłym głosem Guðríður Ringsted i refleksyjnymi tekstami tworzą niezwykły klimat. To historie o uczuciach i emocjach, zawieszone między cyberświatem a realnymi miejscami, między sferą marzeń i pragnień, a tym co tu i teraz. Fantastyczna elektronika, której słuchanie sprawia mi zawsze wielką przyjemność.

Epic Rain – All Things Turn To Rust

Czarno-biała, mroczna, mglista okładka z pewnością przyciągnie ludzi takich jak ja, dla których muzyka to nie dzikie pląsy i radosne podskoki. All Things Turn To Rust to spojrzenie przez okno wypełnionego dymem papierosowym portowego baru. Opowieści łajdaków, zmęczonych życiem bywalców świata i zastanawiających się nad swoim losem filozofów. Myślę jednak, że to album, którym Epic Rain mogą zyskać wielu nowych fanów. Od początku swojego istnienia przeszli bowiem długą drogę, a ich muzyka znaczną metamorfozę. Dziś jest może nieco łatwiejsza w odbiorze, wciąż jednak pełna mroku i tajemnicy.

Countess Malaise – HYSTERÍA

HYSTERÍA to uderzenie pięścią prosto w nos, muzyczny walec, wciskający w ziemię wszystko na swojej drodze. Obok Countess Malaise i jej muzyki nie można przejść obojętnie. Artystka bez ogródek (wszystkie jej utwory opatrzone są znakiem Explicit!),…