Futuregrapher: To co zagram sprawi, że Wasze mózgi i stopy zaczną tańczyć

W środę, 13 kwietnia w Katowicach Futuregrapher pierwszy raz zagra dla polskiej publiczności. Dzień później pojawi się w Warszawie. Tuż przed przyjazdem opowiedział mi o tym, jaki był dla niego ubiegły rok i jakie są jego najbliższe plany wydawnicze. Zapytałem też o to, czego możemy się spodziewać na jego polskich koncertach.

Read this article in English here

Bartek: Cześć Futuregrapher! Gdzie jesteś, jak się miewasz?

Futuregrapher: Jestem szczęśliwy i jest mi bardzo wygodnie.

Bartek: Wiesz, że po prostu musiałem Cię zapytać o kilka rzeczy, tuż przed Twoim przyjazdem do Polski. Końcem 2014 roku rozmawialiśmy o Tobie i Skynvera, mając nadzieję, że pewnego dnia przyjedziesz i zagrasz dla nas. Teraz jest 2016 i dwa polskie koncerty przed Tobą. Wspaniale, prawda?

Futuregrapher: To cudowne. W tej chwili staram się jeszcze dodać kilka mniejszych występów w sklepach płytowych (np. w ciągu dnia). Ale jest świetnie, nigdy nie byłem w Polsce, więc jestem bardzo podekscytowany.

Bartek: Czego możemy się spodziewać po Futuregrapherze w Katowicach i Warszawie?

Futuregrapher: Spodziewajcie się po części utworów z mojego nowego albumu, ale też sporo acidowej elektroniki. To co zagram rozkręci Wasze mózgi i stopy, sprawi, że zaczną tańczyć.

Bartek: Dużo rzeczy wydarzyło się w 2015 roku. Wspólnie z Jónem Ólafssonem wydałeś album Eitt. To świetna płyta, więc wcale mnie nie zdziwiło, że została nominowana do Nagród Kraumur. Jaki był dla Ciebie ten ubiegły rok?

Futuregrapher: Muzycznie 2015 rok był dla mnie dobry. Album z Jónem Ólafssonem odniósł spory sukces i dziś to najlepiej sprzedająca się płyta Möller Records. Cieszą nas dobre recenzje i nominacja Kraumur, bo obaj wiemy, że to dobry album. W tym roku wydamy też kolejny – ’Tvö’ (Drugi).

Bartek: Wiemy, że jesteś bardzo zajętym człowiekiem. Ciągle nad czymś pracujesz. Skończyłeś właśnie nagrywanie swojej nowej płyty – Hrafnagil, która zostanie wydana 12 kwietnia. Opowiedz więcej o tym albumie.

Futuregrapher: Hrafnagil to moje zobowiązanie wobec rodzinnej miejscowości – Tálknafjörður w Fiordach Zachodnich. Tam się wychowałem. Mieszkałem tam 24 lata. Wszystkie utwory biorą nazwy od miejsc w moim Fjordzie. Utwory są minimalistyczne, ambientowe z linią basu i perkusją (najczęściej to automat perkusyjny TR-606).

Bartek: Wydajesz też kasetową wersję Hrafnagil. Stare dobre lata 90te… Możemy się spodziewać więcej kasetowych wydań albumów Möller Records?

Futuregrapher: Właściwie, to wydaliśmy Gilsbakki (Skurken) i LP (Futuregrapher) na kasecie poprzez Touch Tapes w Los Angeles. Były limitowane do 100 kopii i wyprzedały się bardzo szybko. Z pewnością będzie więcej, to piękny format. Surowy, ale piękny.

Bartek: Jest jakieś specjalne miejsce, miasto lub cokolwiek, co chciałbyś zobaczyć w Polsce?

Futuregrapher: Chce zobaczyć wszystko!! Jestem podekscytoway tym, co będzie w Katowicach i Warszawie.

Bartek: Więc teraz mogę już powiedzieć – do zobaczenia wkrótce w Polsce!

Futuregrapher: TAK! Bardzo się cieszę! Do zobaczenia.

Written By
More from Bartek Wilk

Rok 2011 w Muzyce Islandzkiej – nasze podsumowanie! Miejsca 21-35

Kończy się rok 2011 obfitujący w muzyczne produkcje z Islandii. Postanowiliśmy więc...
Read More