Zupa w talerzu z bochenka chleba – Iceland: Beyond Sigur Rós – rozmowa z Brettem Gregorym

Film dokumentalny „Iceland: Beyond Sigur Rós” zbiera bardzo dobre recenzje i prezentowany jest widzom w wielu miejscach na świecie. Postanowiłem więc porozmawiać z członkiem Serious Feather, grupy, która wyprodukowała ten dokument. Brett Gregory był reżyserem i scenarzystą filmu, chętnie opowiedział o pomyśle i realizacji całej produkcji.

English version of the interview with Brett Gregory is available here.

Bartek: Na początek chciałem Cię zapytać o sam pomysł na film. Skąd się wziął?

Brett Gregory: Pomysł na „Iceland: Beyond Sigur Rós” wybuchł wraz z wulkanem Eyjafjallajokull jakiś rok temu. Na początku Nic Jackson, nasz kamerzysta i Alistair Topping, nasz współproducent wybrali się na Islandię, żeby nakręcić sam wulkan i otaczające go krajobrazy. Właściwie chodziło o wartość pięknych i jednocześnie dramatycznych zdjęć, których dostarczyła erupcja. Ponieważ jednak Islandia ma bardzo zróżnicowaną i niesamowitą scenę muzyczną zaproponowałem żebyśmy spróbowali też nagrać kilka wywiadów z kluczowymi postaciami tamtejszej sceny. Chodziło o to, żeby móc lepiej zrozumieć jak to jest możliwe, że tak mały kraj jak Islandia jest w stanie wyprodukować muzykę znaną na całym świecie.

Bartek: Kilka słów o ekipie – ile osób pracowało nad filmem? Jakim budżetem dysponowaliście?

Brett Gregory:
W sumie ekipa składała się z czterech osób: ja (scenariusz, reżyseria, edycja i produkcja), Nic Jackson (kamera, światło, edycja, grafika, współproducent), Alistair Topping (wywiady, asystent operatora, współprodukcja) i Jey Kazi (postprodukcja dźwięku). Budżet, który mieliśmy to około 2000 funtów (podróż, zakwaterowanie, jedzenie itp.). Jednak całkowite koszty to o wiele więcej, jeśli wliczyć sprzęt, pracę i całą postprodukcję.

Bartek: A co z tytułem filmu? Nazwa Sigur Rós elektryzuje i jest znana na świecie… Ale to nie jest film o tym zespole. Jego nazwa jest tylko punktem wyjścia…

Brett Gregory: W Wielkiej Brytanii ludzie tak na prawdę znają tylko Bjórk i Sigur Rós, dlatego Serious Feather chciało przełamać mainstreamowy stereotyp poszukując innych świetnych zespołów i artystów z Islandii, którzy aktualnie tworzą, a których muzyczni entuzjaści tacy jak my chcieliby poznać. Wtedy też okazało się, że sensowne będzie nadanie naszemu dokumentowi tytułu, który będzie odzwierciedlał tę refleksję, a jednocześnie przyciągnie uwagę szerszej publiczności.

Bartek: W Waszym filmie pojawia się wiele dobrych islandzkich kapel i artystów – niektórzy z nich są już sławni, inni dopiero pukają do drzwi szerszej publiczności na całym świecie. Powiedz, jakie było nastawienie samych Islandczyków i islandzkich artystów do waszego filmu? Jak układała się współpraca?

Brett Gregory: Islandczycy, których spotkaliśmy i z którymi pracowaliśmy byli bardzo zrelaksowani, zdystansowani, utalentowani, produktywni i pomocni. Jeśli byłoby inaczej, nigdy nie udałoby nam się zrobić filmu na takim poziomie. Byliśmy otwarci, szczerzy wobec nich i jasno określiliśmy, że nie mamy finansowego zaplecza: po prostu powiedzieliśmy im, że chcemy odkrywać i promować Islandczyków i ich kulturę dla fanów muzyki z całego świata i szczęśliwie, odpowiedzieli bardzo pozytywnie.

Bartek: Co było dla Ciebie najbardziej zaskakujące podczas kręcenia filmu na Islandii?

Brett Gregory: Oszałamiające krajobrazy i uprzejmość islandczyków, ale też dwie inne rzeczy, które najbardziej zapamiętam: Błękitna Laguna i zupa w talerzu z bochenka chleba!

Bartek: Islandzka muzyka radzi sobie ostatnio całkiem dobrze. Na przykład w Polsce mieliśmy w ubiegłym roku dwa festiwale pełne islandzkich zespołów i artystów. Dwa tygodnie temu z koncertami w Polsce pojawiło się Bloodgroup… Kolejne koncerty niebawem. Zauważyłeś podobne tendencje w Wielkiej Brytanii i w ogóle na świecie?

Brett Gregory: Jestem przekonany, że kolejna generacja islandzkich artystów zaczyna wyrabiać sobie własną markę na Wyspach Brytyjskich. Na przykład Hafdis Huld i Olafur Arnalds z powodzeniem koncertowali w Wielkiej Brytanii, grali też w Manchesterze, naszym rodzinnym mieście. Mam też nadzieję, że ‘Iceland: Beyond Sigur Rós’ pomoże w przedstawieniu ekscytujących, wyjątkowych artystów takich jak oni, młodej publiczności na Wyspach, która wyrosła już i znudziła się z jednolitymi i przewidywalnymi muzycznymi programami, jak X Factor.

Bartek: Pracując nad filmem, słuchając islandzkiej muzyki, rozmawiając z artystami… znalazłeś odpowiedź dlaczego islandzka muzyka jest tak fascynująca i tak dobra?

Brett Gregory: Odkryliśmy jedną z przyczyn tego zróżnicowania i wysokiego poziomu muzycznego – wszystkie islandzkie dzieci obowiązkowo uczą się w szkołach gry na instrumentach, takich jak pianino czy gitara. Od najmłodszych lat to część ich kształcenia. Dlatego też ci, którzy wybierają potem profesjonalną muzyczną drogę są już bardziej doświadczeni i w efekcie świat muzyki ciągle się ubogaca i rozwija właśnie dzięki tej polityce.

Bartek: Czy Serious Feather ma jeszcze jakieś plany związane z Islandią?

Brett Gregory: Namawiamy ludzi z pasją, takich jak czytelnicy muzykaislandzka.pl aby promowali ‘Iceland: Beyond Sigur Rós’ na swoich stronach facebooka, twittera czy blogach, po to by przyciągnąć uwagę do tego cudownego kraju i jego kultury. Rozmawialiśmy też o ponownej wizycie na Islandii, jako świetnej lokacji do nakręcenia niskobudżetowego filmu, bo krajobrazy tego kraju są wymarzone dla filmu. Jednak za nim do tego dojdzie, wraz z trwającym pasmem sukcesów i dużym zainteresowaniem ‘Iceland: Beyond Sigur Rós’ ludzie proszą nas o to, żeby odkryć i promować niezależne sceny muzyczne innych krajów Europy. Taka non-profitowa seria dokumentalna ‚Beyond …’. W efekcie, aktywnie szukamy teraz niezbędnych funduszy, aby nakręcić coś w rodzaju ‚Poland: Beyond Vader’ lub ‚Sweden: Beyond Abba’ itp.

Bartek: Brett, dzięki za ten wywiad. Mamy nadzieję zobaczyć was kiedyś na pokazie ‘Iceland: Beyond Sigur Rós’ na jednym z polskich festiwali filmowych, kulturalnych czy muzycznych.

Jeszcze raz zapraszamy wszystkich, którzy nie widzieli filmu – tu znajdziecie link i informację o tej produkcji: http://www.muzykaislandzka.pl/web/?p=996

Strona producentów na facebooku:
http://www.facebook.com/seriousfeather

Producent: Serious Feather
Scenariusz / Reżyseria: Brett Gregory
Kamera / Światło: Nic Jackson
Wywiady / Manager produkcji: Alistair Topping
Post-produkcja i dźwięk: Jey Kazi

Wykorzystano zdjęcia ze strony Serious Feather

Written By
More from Bartek Wilk

Muzyka Islandzka w plebiscycie na Blog Roku 2011

Już od dziś, od godz. 15 możecie głosować na Muzykę Islandzką w...
Read More

Dodaj komentarz